JAK MÓWIĆ, ŻEBY DZIECI NAS SŁUCHAŁY, JAK SŁUCHAĆ, ŻEBY DZIECI DO NAS MÓWIŁY.

Wzajemne porozumienie na płaszczyźnie dzieci – rodzice opiera się przede wszystkim na umiejętności słuchania i wyrażania uczuć. Zarówno przez dzieci, jak i ich rodziców. Pomóż dziecku poradzić sobie z jego uczuciami, zaakceptuj je, potraktuj poważnie. Słuchaj dziecka spokojnie i z uwagą. Zaakceptuj jego uczucia: Rozumiem, że jest ci bardzo smutno. Chcesz zachęcić dziecko do wykonywania codziennych czynności i obowiązków... Dziecko nie spełnia Twoich oczekiwań? Najpierw nie przejmuje się Twoimi uwagami, z biegiem czasu staje się zupełnie głuche albo odpowiada arogancją.

 

A Ty jak formułujesz te oczekiwania i zastrzeżenia? Obwiniasz, oskarżasz, straszysz... Dlaczego mnie nigdy nie słuchasz? Ale z ciebie flejtuch! Gdy ojciec wróci, to ci pokaże! Rozkazujesz, moralizujesz, nieustannie ostrzegasz... Natychmiast wynieś śmieci! Musisz zrozumieć, że każdy człowiek ma w życiu jakieś obowiązki. Załóż czapkę, bo się przeziębisz. Aby zachęcić dziecko do współpracy, spełniania jego powinności, na przykład opisz to, co widzisz: W kuchni stoi kosz pełen śmieci. Albo określ to jednym słowem: Marku, śmieci. Innym sposobem jest nazwanie swoich odczuć: Denerwuje mnie, kiedy w kuchni stoi kosz pełen śmieci. Możesz nawet napisać do dziecka liścik i położyć go w widocznym miejscu: Proszę, opróżnij mnie, nie lubię być taki przepełniony. Kosz na śmieci. Spróbuj, może to jest właśnie sposób porozumienia z Twoim dzieckiem.
Chcesz ukarać dziecko... Jak ukarać? Zakazać wychodzenia z domu, oglądania telewizji, spotykania się z rówieśnikami. Ale najpierw przede wszystkim wykrzyczeć się tak, żeby wiedziało, jak Cię zdenerwowało. Można i tak, ale na jak długo taka kara jest skuteczna? Do następnego razu. Tak ukarane dziecko, zamiast poczucia winy, myśli po prostu o jak najszybszym odwecie. A może spróbować inaczej. Dziecko powinno odczuć konsekwencje swojego niewłaściwego postępowania, ale nie w postaci kary. Wyraź swoje uczucia, nie atakując jednak cech dziecka. Nie mów: Jesteś nieodpowiedzialny, nigdy nie wracasz na czas. Powiedz: Bardzo się o ciebie martwię, gdy nie wracasz na czas. Określ swoje oczekiwania: Jeśli mówisz, że wrócisz o dwudziestej, chcę być pewna, że tak będzie.
Pozwól dziecku samodzielnie dokonywać wyborów, nawet w najprostszych sprawach: Wolisz najpierw wykapać się, a później poczytasz, czy odwrotnie? Nie spiesz się z dawaniem odpowiedzi, ale i nie zadawaj zbyt wielu pytań. Dziecko nie nagabywane powie ci znacznie więcej o sobie, niż zasypane gradem Twoich pytań. Okaż szacunek dla zmagań dziecka: No, widzę, że dokonałeś trudnej sztuki... I przede wszystkim, jeśli jego wysiłki nie kończą się powodzeniem, nie odbieraj mu nadziei!
Chcesz pochwalić dziecko... Ale chwalenie też jest sztuką. Świetnie, że pościeliłeś łóżko, ale trochę krzywo je nakryłeś... i na twarzy naszego dziecka dostrzegamy dziwny grymas. Bo to, co miało być pochwałą, przestało nią być w chwili wypowiedzenia nieszczęsnego „ale”. Naprawdę, warto „nie zauważyć” tego niedokładnego nakrycia. Bo to my, rodzice często podświadomie nastawiamy się na spostrzeganie głównie negatywnych cech i zachowań naszych dzieci. A warto i trzeba chwalić dziecko także za to, co jest jego powinnością, obowiązkiem. Chwaląc dziecko, opisz mu, co widzisz: Widzę zasłane łóżko, poukładane przybory, zabawki na swoim miejscu. Opisz, co czujesz: Bardzo przyjemnie wejść do takiego czystego pokoju. Podsumuj godne pochwały zachowanie dziecka: Poukładałeś zabawki, uporządkowałeś przybory. To się nazywa dbałość o porządek.
Zamiast zakończenia – życzenie wielu powodów do pochwał dla dzieci i... siebie za sukcesy w przezwyciężaniu nie zawsze dobrych wychowawczych nawyków i przyzwyczajeń.